Czy można urodzić się zbrodniarzem?

Horoskopy seryjnych morderców


Harold Shipman, ur. 14.01.1946, godz. 7, Nottingham

Ted Bundy,
ur. 24.11.1946,
Filadelfia


Ricardo Ramirez, ur. 28.02.1960, godz. 2.07, El Paso


David Berkowitz (w środku), ur. 1.06.1953, Brooklyn
Harold Shipman, który na początku 2000 roku został w Anglii aresztowany i skazany na dożywocie, uśmiercił prawdopodobnie 260 osób, głównie kobiety w średnim i starszym wieku. Obecnie został ponownie postawiony przed sądem, a śledztwo obejmuje przypadki 429 osób, które zmarły w niewyjaśnionych okolicznościach w latach 1975-98.

Jeśli podejrzenia prokuratora się potwierdzą, Shipman znajdzie się w ścisłej czołówce grona seryjnych morderców. Jego dokonania są bowiem nieporównywanie większe niż "osiągnięcia" choćby takich sław w tej dziedzinie, jak Ricardo Ramirez czy Ted Bundy. W tej sprawie jednak najbardziej szokuje nie liczba ofiar, lecz fakt, że Shipman był cieszącym się powszechnym szacunkiem lekarzem domowym, a jego ofiary to jego pacjenci.

"Doktor śmierć"

Shipman systematycznie mordował od marca 1975 r. do czerwca 1998 r., najpierw w przychodni w Touton, a następnie w Hyde pod Manchesterem, gdzie pracował do momentu aresztowania. Swoich pacjentów zabijał zastrzykami morfiny w ich własnych łóżkach lub w przychodni. Sam wystawiał akty zgonu, a potem w przekonujący sposób łączył się w bólu z rodzinami "nagle zmarłych" osób. W kilku przypadkach sfałszował testamenty, czyniąc z siebie głównego spadkobiercę majątku po nieboszczyku. Wpadł przypadkiem, kiedy rodzina ostatniej uśmierconej osoby, 81-letniej Kathleen Grundy, zakwestionowała testament.
Sędzia Smith, prowadzący sprawę Shipmana, uważa że morderca był nałogowcem zabijania. W brytyjskich mediach jego makabryczny pociąg do mordu wiązano z przeżyciem śmierci matki, która zmarła na raka. Shipman robił jej zastrzyki z morfiny, aby uśmierzyć ból. Prawdopodobnie w przypadku swoich pierwszych ofiar robił tak samo, tyle że w pewnym momencie, trzymając w ręku strzykawkę z narkotykiem, zdał sobie sprawę, że jest panem życia i śmierci swoich pacjentów i zaczęło mu imponować, że ma nad nimi absolutną władzę. Czuł się bezkarny, bo przez 23 lata żaden z jego zwierzchników nie zwrócił uwagi na fakt, że w prowadzonej przez Shipmana przychodni współczynnik śmiertelności pacjentów jest nieporównywanie większy niż gdziekolwiek w Wielkiej Brytanii.

Złoczynne układy

Czy w horoskopie doktora można znaleźć układy planet, które wyraźnie wskazywałyby, że to morderca? Otóż nie, ale jest tam szereg konfiguracji, które - jeśli przejawiałyby się na najbardziej prymitywnym poziomie - mogłyby uzasadniać jego mordercze inklinacje.
Słońce znajduje się u niego w konfiguracji z zimnym i nieczułym Saturnem. Tworzy także układ z żądnym krwi Marsem, jak również z kaleczącym i raniącym Chironem (co ciekawe, jest to symbol sztuki lekarskiej) oraz ze śmiercionośnym Pholusem.

A jak jest w horoskopach innych seryjnych morderców?

Ricardo Ramirez, który znany był z tego, że nawet jak na seryjnego zabójcę, mordował w zastraszającym tempie (w ciągu tygodnia potrafił zabić w okrutny sposób nawet kilka osób), ma w swoim horoskopie parę bardzo nieprzyjemnych układów. Słońce znajduje się u niego w konfiguracji z Plutonem, planetą kojarzoną z masowymi zabójstwami, przemocą, okrucieństwem, terroryzmem.
Ramirez mordował od czerwca 1984 roku do sierpnia 1985 roku. W tym czasie pozostawał pod wpływem tak zwanych malefików, czyli planet złoczynnych, za jakie uchodzą Uran, Neptun i Pluton (tworzące u niego na dodatek kwadratury ze Słońcem, Księżycem i Marsem).
Inny seryjny morderca, David Berkowitz, z upodobaniem zabijał pary flirtujących nastolatków, ale szczególną nienawiścią pałał do kobiet. Syn Sama - bo tak sam się określał - powiedział kiedyś: "Obwiniam kobiety za wszystko. Wszelkie zło, jakie zdarza się na świecie, w jakiś sposób sprowadza się do nich".
Berkowitz ma w swoim horoskopie cztery planety w dualnym, podwójnym znaku Bliźniąt. Być może dlatego zabijał pary.

Fatalny wpływ traumy

Wielu seryjnych morderców miało w dzieciństwie albo w wieku dojrzewania jakieś traumatyczne przeżycia. Berkowitz, na przykład, został głęboko zraniony, kiedy porzuciła go biologiczna matka. W horoskopie tego mordercy znajdujemy złączenie Księżyca z zadającym rany Chironem.
W przypadku Teda Bundy'ego motywacją do zbrodni okazał się zawód miłosny. To traumatyczne wydarzenie miało miejsce, gdy w jego horoskopie Neptun, planeta iluzji i rozczarowania, znalazł się dokładnie na Wenus - symbolu miłości i kobiety. Bundy zaczął więc mordować młode, ładne kobiety. Prawie zawsze gwałcił je i dusił, ewentualnie bił metalowym prętem.
Astrolodzy od dawna próbowali dostrzec w gwiazdach, czy istnieje coś takiego, jak horoskop mordercy, czyli specyficzny układ planet zdradzający mordercze zamiary człowieka. Niczego takiego jednak nie znaleziono. Gwiazdy nikogo nie zmuszają do czynienia zła. Niemniej niektóre konfiguracje sygnalizują, że dany człowiek może się dostać we władanie sił ciemności, jeśli wystąpią określone okoliczności zewnętrzne. Nikt nie rodzi się mordercą. Shipman także nie musiał nim zostać.

Piotr Piotrowski, B.R.



Makabryczne rekordy

Pedro Alonso Lopez z Kolumbii, znany jako "Potwór z And", podejrzany był o zamordowanie 300 osób w Kolumbii, Ekwadorze oraz Peru. Skazany w 1980 r.
Luis Alfredo Gavarito z Kolumbii w 1999 r. przyznał się do zabójstwa 199 osób.
Donald Henry Gaskins z USA - w 1991 r. wykonano na nim wyrok śmierci za popełnienie około stu morderstw. Javed Iqbal, Pakistańczyk, został skazany w marcu 2000 r. na śmierć za zamordowanie i okaleczenie setki dzieci.
Delfina i Maria de Jezus Gonzales z Meksyku, właścicielki burdelu, zostały skazane w 1964 r. na 40 lat więzienia za zamordowanie 80 kobiet i co najmniej 11 mężczyzn.

Strona główna