Strona główna
Słońce - twórca i niszczyciel
Od zawsze ludzie zdawali sobie sprawę z ogromnego wpływu Słońca na życie na Ziemi. Słońcu oddawano cześć i wykorzystywano jego działanie. Zaobserwowano też, że rytmy słoneczne mają niezaprzeczalny związek z wydarzeniami na naszej planecie.
Kult solarny należy do jednego z najstarszych i najważniejszych kultów na naszej planecie. Słońce było dla człowieka symbolem nieskończoności, ognia, źródła energii i mocy życiowej, męskiego Stwórcy, prawdy i oświecenia. Było uważane za dawcę, ale też za niszczyciela życia.
Największą czcią darzyły Słońce ludy żyjące w strefie umiarkowanej Ziemi. W strefie podzwrotnikowej większym kultem otaczano Księżyc. Ale prawie wszędzie Słońce występowało jako bóstwo podporządkowane głównemu bogowi; mówiono, że jest synem boga albo okiem boga. We wczesnym chrześcijaństwie apostoł Paweł (Szaweł, ten, który się nawrócił), pragnąc uczynić chrześcijaństwo atrakcyjnym dla ludów Wschodu, niemalże utożsamił Chrystusa z Mitrą - słonecznym bóstwem irańskiego i rzymskiego kultu. Mitraistyczne święto narodzin Słońca w najkrótszą noc roku, 25 grudnia, połączono później z Bożym Narodzeniem. Także święty dzień chrześcijan powiązano z dniem kultu Słońca - niedzielą.
Kult solarny najbardziej rozwinął się w Egipcie. Nagminnie łączono tam postacie bóstw ze Słońcem i tak powstały m.in.: Chnum-Re, Min-Re i Amon-Re. Słońce symbolizowało np. prawe oko Horusa, a także święty żuk skarabeusz. W starożytnym Egipcie wiara w Boga-Słońce była świadectwem władzy Niebios nad Ziemią. Faraon Amenhotep IV podniósł Boga-Słońce Atona do rangi najważniejszego bóstwa w państwie i zakazał kultu innych bóstw. Faraon zmienił nawet swoje imię na Echnaton, czyli ten, który podoba się Atonowi.
Słońce było również punktem odniesienia w budowie megalitycznych świątyń. Budowano je tak, aby słońce wschodzące np. w dniach przesilenia letniego lub zimowego oświetlało kamienne ołtarze bądź określone miejsca w świątyniach. Ważny był także, jak choćby w przypadku słynnego kręgu kultowego w Stonehenge, padający cień. Stonehenge służyło także do dokładnego śledzenia ruchu Słońca oraz innych ciał niebieskich. Wiedza budowniczych megalitycznych obiektów o kosmosie zdumiewa do dziś.Promieniowanie życia i zdrowia
Coraz bardziej zdajemy sobie sprawę z tego, jak wielki wpływ mają cykle aktywności Słońca nie tylko na życie biologiczne, ale też na zachodzące na Ziemi procesy historyczne. Największe znaczenie przypisuje się plamom słonecznym. Czas "życia" plam waha się od kilkunastu minut do roku. Niektóre z nich mają średnicę większą od średnicy Ziemi.
W okresach wzmożonej aktywności Słońca z jego powierzchni wyrzucane są gigantyczne fontanny rozgrzanego gazu. Nasila się też erupcja naładowanych cząsteczek, które po kilku godzinach docierają do ziemskiej atmosfery, powodując wzrost jonizacji powietrza. Słońce, w zależności od stopnia swojej aktywności, może zwiększać natężenie promieniowania nawet tysiące razy. Korona Słońca, czyli ostatnia jego warstwa, emituje promieniowanie nadfioletowe oraz fale radiowe. W okresie maksymalnej aktywności słonecznej korona ma kształt wieńca; w latach minimalnej aktywności przybiera kształt rozpostartych skrzydeł - być może właśnie ten wygląd kuli słonecznej starożytni Egipcjanie przyjęli jako pierwowzór skrzydlatego Słońca, czczonego przez nich świętego symbolu.
Dochodzące do powierzchni Ziemi promieniowanie nadfioletowe nazywane jest "promieniami życia i zdrowia", chociaż stanowi zaledwie 1% całego promieniowania słonecznego, jakie dociera do naszej planety. Promienie nadfioletowe mają duży wpływ na aktywność biologiczną istot żywych. To dzięki nim skóra pokrywa się brązową opalenizną, organizm wytwarza niezbędną witaminę D, poprawia się przemiana materii.Ludzie, którzy przez większość dnia przebywają w budynkach czy pracują w kopalniach, a więc nie korzystają z dobroczynnego promieniowania słonecznego, cierpią na tzw. głód słoneczny, którego objawem jest bladość skóry. Częściej też chorują na grypę, katar i inne choroby.
Niedostatek promieniowania nadfioletowego jest szczególnie szkodliwy w przypadku dzieci, gdyż powoduje rozwój krzywicy. Temu schorzeniu mogą zapobiec kąpiele słoneczne na świeżym powietrzu. Trzeba jednak pamiętać, że wszelka przesada jest niewskazana - zbyt wielkie dawki promieniowania mogą zaszkodzić, zwłaszcza dzieciom i osobom starszym.
Pionierskie prace dotyczące oddziaływania Słońca prowadził w Rosji przez ponad 30 lat A. Czyżewski (1897-1964), uważany za ojca heliobiologii (heliobiologia - badania nad ewentualnym wpływem energii słonecznej na układy biologiczne). Zebrał on przekonujące dowody naukowe na to, że Słońce dyktuje rytm większości zjawisk biologicznych na Ziemi. Już w roku 1936 udowadniał ścisły związek aktywności słonecznej z częstotliwością występowania chorób i wzrostem liczby zgonów. Niestety, jego teorie nie znalazły zrozumienia wśród naukowców. Nie tylko szydzono z niego, ale nawet zesłano do obozu pracy (gułagu), a jego prace na ten temat opublikowano dopiero w 1973 r.
Czyżewski stwierdził, że gdy zwiększa się liczba plam na powierzchni Słońca, gdy pojawiają się rozbłyski i jaśnieje słoneczna korona, wówczas na naszej planecie wybuchają epidemie, szybciej rosną drzewa, ale też intensywniej rozmnażają się szkodniki i drobnoustroje chorobotwórcze. Również w Polsce prowadzono badania dotyczące wpływu aktywności Słońca na ludzi. Prym w badaniach wiodła Akademia Medyczna w Krakowie. Doc. Irena Kocyan jeszcze w latach 50. i 60. zaczęła zbierać dowody na zależność występowania epidemii, m.in. duru brzusznego, od rozbłysków na Słońcu oraz dowody wpływu zaćmień Słońca na krzepliwość krwi.Rytmy słoneczne, rytmy historii
Wpływ ciał kosmicznych na życie na Ziemi, niegdyś ignorowany przez naukę, dziś staje się przedmiotem coraz szerszych badań. Ostatnio wiele nowego materiału badawczego dotyczącego oddziaływania Słońca dostarcza krążący po orbicie okołosłonecznej nowoczesny satelita badawczy "Soho".
Dzięki umieszczonej na jego pokładzie aparaturze można dość dokładnie mierzyć m.in. intensywność wiatrów słonecznych (strumieni zjonizowanego gazu wyrzucanego z korony Słońca).
Od kilku lat obserwuje się szczególnie chaotycznie zmieniające się plamy na powierzchni Słońca, które powodują powstawanie potężnych wiatrów słonecznych bombardujących pole magnetyczne Ziemi silnie naładowanymi cząstkami elektrycznymi.Badania wykazały, że w okresach wzmożonej aktywności słońca szaleją epidemie grypy, szkarlatyny, zapalenia opon mózgowych i innych zakaźnych chorób. Częściej zdarzają się zawały serca, wzrasta liczba samobójstw, a nawet aktów terroru czy konfliktów międzynarodowych.
W tym czasie następuje też masowe przemieszczanie się wiewiórek, zajęcy, antylop. Gwałtownie rozmnażają się owady przenoszące choroby. Występują plagi szarańczy. Okazuje się, że dzieje się to w rytmie nasilania się aktywności Słońca nie tylko co ok. 11 lat, ale też co 80-90 i co 400 lat. Potwierdzają to dane statystyczne.
Lekarze i fizjolodzy uważają, że zmiany aktywności słonecznej i związane z nimi zmiany warunków pogodowych, chociaż bezpośrednio nie wywołują chorób, to wpływają na zaostrzenie ich przebiegu. Liczne prace badawcze wskazują, że lata podwyższonej aktywności słonecznej, kiedy wzrasta ilość plam i rozbłysków na Słońcu, to okresy pogarszania się stanu zdrowia ludzi cierpiących na nadciśnienie i miażdżycę tętnic. Wielu badaczy sądzi, że z cyklicznością zmian aktywności Słońca związana jest również cykliczność zmian stanu psychicznego ludzi. Okazało się, że najwięcej wypadków drogowych zdarza się na drugi dzień po wybuchu na Słońcu, gdyż w tym czasie zmniejsza się zdolność reagowania ludzi na sygnały świetlne i akustyczne, wydłuża się czas reakcji na bodźce.
Zdaniem wielu specjalistów, w biometeorologicznych prognozach pogody należy uwzględniać "pogodę słoneczną", co pomoże ludziom ustrzec się przed fatalnymi skutkami aktywności Słońca. Mogłoby to wyglądać np. tak: "Dziś na Słońcu był szczególnie mocny rozbłysk - nie siadajcie jutro za kierownicą".
Pionierem w zakresie badania wpływu aktywności Słońca na pogodę na Ziemi był Polak, nauczyciel z Krosna, Walerian Szczepan Czykiel. W swojej pracy (1905 r.) przewidział wystąpienie w określonych latach mroźnych zim spowodowanych erupcjami na Słońcu, m.in. zimę 1987 i 1996 roku. Do ciekawych wniosków doszedł inny polski badacz, prof. Andrzej Brodziak. W opublikowanej ostatnio książce pt. "Nadchodzi sztorm słoneczny" przedstawił on bardzo ciekawe dane dotyczące wpływu cykli słonecznych zarówno na kondycję fizyczną i psychiczną ludzi, jak i na wydarzenia historyczne. Zauważył mianowicie, że:aktywność Słońca zmienia się nie tylko co 11 bądź co 22 lata, ale także w większych odstępach czasu, rzędu kilkuset i kilku tysięcy lat.
Rozwój cywilizacji megalitycznej, a także sumeryjskiej, egipskiej i rzymskiej oraz okres wypraw krzyżowych średniowiecznej Europy, odbywał się w czasie wzmożonej aktywności słonecznej. Cywilizacja grecka natomiast zawdzięcza spokojny rozwój okresowi małej aktywności Słońca.
Obecnie żyjemy w okresie tzw. "maksimum nowożytnego". Według prof. Brodziaka, w roku 1997, na początku 23. cyklu aktywności Słońca, zarysowały się bardzo dalekosiężne kierunki rozwoju naszej cywilizacji. W najbliższych latach uformują się nowe siły społeczne, które doprowadzą do "rozwidlenia ścieżki rozwoju historycznego." Co ciekawe, w ciągu najbliższych 3-5 lat będziemy mogli się o tym przekonać. Z pewnością tezy Brodziaka godne są przestudiowania.
O roli Słońca będziemy dowiadywali się coraz więcej. To, o czym kiedyś mówili wyłącznie ezoterycy i astrolodzy, zaczyna potwierdzać świat nauki.TEZEUSZ I ARIADNA
Od zawsze ludzie zdawali sobie sprawę z ogromnego wpływu Słońca na życie na Ziemi. Słońcu oddawano cześć i wykorzystywano jego działanie. Zaobserwowano też, że rytmy słoneczne mają niezaprzeczalny związek z wydarzeniami na naszej planecie.
W okresach wzmożonej aktywności Słońca z jego powierzchni wyrzucane są gigantyczne fontanny rozgrzanego gazu. Nasila się też erupcja naładowanych cząsteczek, które po kilku godzinach docierają do ziemskiej atmosfery, powodując wzrost jonizacji powietrza. Słońce, w zależności od stopnia swojej aktywności, może zwiększać natężenie promieniowania nawet tysiące razy. Korona Słońca, czyli ostatnia jego warstwa, emituje promieniowanie nadfioletowe oraz fale radiowe. W okresie maksymalnej aktywności słonecznej korona ma kształt wieńca; w latach minimalnej aktywności przybiera kształt rozpostartych skrzydeł - być może właśnie ten wygląd kuli słonecznej starożytni Egipcjanie przyjęli jako pierwowzór skrzydlatego Słońca, czczonego przez nich świętego symbolu.
Wpływ ciał kosmicznych na życie na Ziemi, niegdyś ignorowany przez naukę, dziś staje się przedmiotem coraz szerszych badań. Ostatnio wiele nowego materiału badawczego dotyczącego oddziaływania Słońca dostarcza krążący po orbicie okołosłonecznej nowoczesny satelita badawczy "Soho".
Zdaniem wielu specjalistów, w biometeorologicznych prognozach pogody należy uwzględniać "pogodę słoneczną", co pomoże ludziom ustrzec się przed fatalnymi skutkami aktywności Słońca. Mogłoby to wyglądać np. tak: "Dziś na Słońcu był szczególnie mocny rozbłysk - nie siadajcie jutro za kierownicą".