Wiedźmę na stos!

Drżące ręce, oczy wypełnione paniką po czubki rzęs, papieros za papierosem. - Oni mnie chcieli spalić żywcem. Za czary. Gdyby mnie zwierzęta nie obroniły, nie uszłabym z tego z życiem. Jakie? No, jak to, jakie? Leśne. I ten kociak, który się do mnie przypętał.
 

 

Jesteś zainteresowany bezpłatnym dostępem do pełnej wersji artykułu i całego archiwum?

Zaloguj się poniżej, jeżeli nie posiadasz konta - zarejestruj się.

Źródło: Gwiazdy Mówią nr 15/2000
Zobacz również:

Bannery w artykułach

Archiwum - Gwiazdy mówią

Przeglądaj archiwum z: